Moja kolekcja:
Mam
Miałem
Chciałbym mieć
Głosowanie:
Najnowsza propozycja brytyjskiego tria, które w swojej twórczości łączy elementy klasycznego rocka z lat 60. i 70. ubiegłego wieku z nowoczesnymi brzmieniami. Zespół tworzą basista Tim Smith, jego syn Kurtis Smith, który gra na perkusji oraz młody fenomenalny gitarzysta i wokalista Jason Barwick. Zaprezentowana przez nich na nowym albumie mieszanka wybuchowa powstała z myślą o dotarciu do starszych i młodszych fanów. Nie jest to jednak wyłącznie echo z przeszłości, gdyż brzmienie i produkcja są jak najbardziej współczesne. Ktoś powiedział kiedyś, że nie ma przyszłości bez przeszłości i The Brew mają nadzieję zaczerpnąć to co najlepsze z obu światów.
Wszystkie nowe utwory zostały przetestowane podczas koncertów, gdyż muzycy z zasady nie nagrywają kompozycji, które wcześniej nie sprawdziły się na scenie. I tak "Every Gig Has a Neighbour", "Wrong Tunes" oraz doskonała wersja lirycznego "KAM" z pewnością zabrzmią znajomo.
Integralną częścią brzmienia pozostały też pewne dobrze znane elementy. Nad bluesowymi riffami "Surrender It All" unosi się duch Jimiego Hendrixa, a akustyczna gra Jasona Barwicka w "Mav The Rave" i "Monkey Train" przywołuje skojarzenia z Jimmym Page'em. W utworze tytułowym pojawił się też ukłon (a nawet kilka) w stronę Malcolma Younga. W innych słychać wyraźnie, że zespół poszerza swoje muzyczne terytorium, a 20-letni Barwick zyskuje szanse, by zaprezentować swoje umiejętności jako wokalista, co robi chyba najlepiej w kompozycji "Change in the Air".
Producencką opiekę nad albumem sprawował Chris West, który wykorzystał swoje doświadczenia ze współpracy z klasycznymi rockerami Status Quo i Uriah Heep, tworząc bardzo zróżnicowaną i dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach całość.
Porównywani dotąd do artystów z przeszłości The Brew ciężko pracowali, by stworzyć coś własnego i pokazać przy tym swoje niezwykłe muzyczne osobowości. W przypadku "A Million Dead Stars" w pełni im się to udało.
Wszystkie nowe utwory zostały przetestowane podczas koncertów, gdyż muzycy z zasady nie nagrywają kompozycji, które wcześniej nie sprawdziły się na scenie. I tak "Every Gig Has a Neighbour", "Wrong Tunes" oraz doskonała wersja lirycznego "KAM" z pewnością zabrzmią znajomo.
Integralną częścią brzmienia pozostały też pewne dobrze znane elementy. Nad bluesowymi riffami "Surrender It All" unosi się duch Jimiego Hendrixa, a akustyczna gra Jasona Barwicka w "Mav The Rave" i "Monkey Train" przywołuje skojarzenia z Jimmym Page'em. W utworze tytułowym pojawił się też ukłon (a nawet kilka) w stronę Malcolma Younga. W innych słychać wyraźnie, że zespół poszerza swoje muzyczne terytorium, a 20-letni Barwick zyskuje szanse, by zaprezentować swoje umiejętności jako wokalista, co robi chyba najlepiej w kompozycji "Change in the Air".
Producencką opiekę nad albumem sprawował Chris West, który wykorzystał swoje doświadczenia ze współpracy z klasycznymi rockerami Status Quo i Uriah Heep, tworząc bardzo zróżnicowaną i dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach całość.
Porównywani dotąd do artystów z przeszłości The Brew ciężko pracowali, by stworzyć coś własnego i pokazać przy tym swoje niezwykłe muzyczne osobowości. W przypadku "A Million Dead Stars" w pełni im się to udało.
(Rock Serwis)
Lista utworów:
1. Every Gig Has A Neighbour 4:182. Surrender It All 3:56
3. Just Another Night 5:45
4. Mav The Rave 4:25
5. Wrong Tunes 3:38
6. Change In The Air 3:58
7. Kam 8:30
8. Monkey Train 2:13
9. A Smile To Lift The Doubt 3:57
10. A Million Dead Stars (intro) 2:24
11. A Million Dead Stars 5:10











KOMENTARZE: 0
Nikt jeszcze nie wpisał komentarza.